Zapowiedzi zmian

środa, 02 stycznia 2013

Od stycznia 2013 wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące podatków dochodowych z tytułu prowadzonej działalności. Najważniejsza zmiana dotyczy zaliczania kosztów działalności do kosztów podatkowych. Będzie to uzależnione od dokonania zapłaty. Jeśli wiec nie zapłacisz swojego zobowiązania ani w terminie płatności, ani w ciągu kolejnych 30 dni, będziesz musiał skorygować swoje koszty podatkowe o tę niezapłaconą fakturę. Jeśli takich faktur będzie więcej, kwota korekty będzie obejmowała wszystkie takie faktury. Jeśli nie zapłacisz choćby w części, będziesz musiał zmniejszyć koszty o tę niezapłaconą część.

Pierwszym pomysłem, jaki mógłby się zrodzić w odpowiedzi na takie przepisy, jest wydłużenie terminów płatności, tak aby nie robić sobie kłopotów, jednak ustawa ogranicza taką możliwość. Jeśli więc termin płatności na fakturze będzie dłuższy niż 60 dni, korekty kosztów trzeba będzie dokonać w 90-tym dniu od daty ujęcia faktury w kosztach.

Tak mniej więcej wygląda nowy mechanizm zaliczania do kosztów podatkowych. Jednak już dziś wiadomo, że poziom komplikacji z tego tytułu będzie wysoki, szczególnie w firmach handlowych i produkcyjnych, gdzie do kosztów podatkowych zaliczana jest wartość sprzedanych towarów lub produktów metodami uproszczonymi (FIFO, LIFO, średnia ważona). Jak w tej sytuacji korygować koszty? Na to nie ma jeszcze odpowiedzi. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Ile jeszcze komplikacji się zrodzi? Pokaże jak zwykle życie.

Niebawem na blogu pomysł na uniknięcie kłopotów związanych z powyższymi zmianami.

czwartek, 20 grudnia 2012

To co najistotniejsze pośród zmian jakie przyniesie nam nowy rok, to nowy kształt ulgi na złe długi.

Do tej pory ulga ta była przywilejem wierzyciela i dotykała dłużnika tylko wówczas, gdy wierzyciel zdecydował się ze swojego przywileju skorzystać.

Od strony praktycznej wyglądało to tak, że po upływie 180 dni od daty płatności faktury wierzyciel zawiadamiał dłużnika o zamiarze dokonania korekty podatku VAT z tytułu niezapłaconych przez dłużnika faktur, po czym dokonywał tej korekty. Obowiązkiem dłużnika było dokonanie takiej samej korekty tylko w zakupach. Efekt był taki, że wierzyciel odzyskiwał od urzędu skarbowego zapłacony podatek VAT, ale dłużnik musiał go do urzędu zwrócić. Dla niektórych był to dobry impuls do tego by uregulować zaległe faktury. Jednak dla tych, którzy mieli już poważne kłopoty finansowe nie był to żaden bodziec do dokonania płatności. Woleli zwrócić VAT niż płacić całą należność.

Po nowym roku zmieni się zasadniczo oblicze ulgi. Wprawdzie dla wierzyciela nadal będzie to prawo, ale dla dłużnika wprowadzony został OBOWIĄZEK dokonania korekty. Tak więc  w przyszłości dłużnik będzie musiał skorygować swój VAT naliczony o wszystkie faktury nie zapłacone do 150 dnia od daty upływu terminu płatności.

Moim zdaniem to rewolucja, która może wprowadzić sporo zamieszania szczególnie w branżach takich jak choćby budowlana. Dodatkowo, w połączeniu z podobną zmianą w podatku dochodowym, spowoduje falę upadłości słabszych firm, które już dziś mają problemy z płynnością. Po nowym roku nasilą się one znacznie, a do długów wobec wierzycieli dojdą zwiększone obciążenia podatkowe. W efekcie część firm ucieknie przed niektórymi problemami w kasową metodę rozliczania się z VAT i tym samym złagodzą niekorzystne skutki zmian i własnych kłopotów, inne – nie mając możliwości ucieczki, niestety upadną.

środa, 19 grudnia 2012

Zmiana dotycząca kursów walut jest ciekawa, szczególnie dla firm, które rozliczają się ze swoimi kontrahentami w walutach innych niż EURO. Od nowego roku obok średniego kursu NBP, do przeliczania na walutę polską faktur wyrażonych w obcych walutach będziemy mogli zastosować kurs ogłaszany przez Europejski Bank Centralny. Wyboru będzie można dokonywać przy każdej transakcji, a kryterium zastosowania danego kursu będzie jedynie opłacalność. Ciekawostką jest to, że o ile walutę EURO przeliczać się będzie wprost na złote, o tyle inne waluty przeliczyć trzeba będzie najpierw na EURO, a później dopiero na złote. Oczywiste jest więc, że przedsiębiorcy będą mogli zastosować taki kurs, który da im jak najniższą kwotę podatku należnego, przy jak najwyższym podatku naliczonym.

Jakie ta zmiana będzie miała znaczenie w praktyce, to oczywiście pokaże życie. Dla mnie jest to jednak bardziej ciekawostka niż zmiana mająca istotne praktyczne znaczenie.



wtorek, 18 grudnia 2012

O tym jak rozpoznać małego podatnika pisałam już na blogu w poście "Mały podatnik w podatku VAT", natomiast o metodzie kasowej w kształcie obowiązującym do końca tego roku w poście: "Metoda kasowa w podatku VAT". Dziś o zmianach, a właściwie jednej, za to bardzo istotnej, która sprawi, ze metoda ta może się okazać nadzwyczaj atrakcyjna, szczególnie w świetle innych zmian, które nastąpią niebawem.

Tak jak pisałam wcześniej, rozliczanie się z podatku VAT metodą kasową polega na tym, że sprzedaż ujmujemy do VAT w okresie, w którym otrzymaliśmy płatność za daną fakturę, natomiast VAT od zakupów mogliśmy odliczyć w okresie w którym dokonaliśmy płatności za nie. Problem z metodą kasową polegał na tym, że była niesymetryczna. W sprzedaży należało ująć nie tylko zapłacone przez kontrahentów faktury, ale również te niezapłacone, jeśli płatność nie wpłynęła do nas w ciągu 90 dni od daty wydania towaru lub wykonania usługi.

Zmiana w przepisach wprowadza symetrię do tego rozwiązania. Oznacza to, że znika limit 90 dni. Od 1 stycznia obie strony podatku VAT będą traktowane jednakowo - nie ma zapłaty, nie ma podatku.

Wydaje się więc, że wprowadzenie tylko tej jednej zmiany sprawi, że metoda ta stanie się dużo popularniejsza. A przed nami inne, które mogą spowodować, że metoda kasowa stanie się hitem wśród małych podatników. Dla mnie osobiście takim impulsem mogą być przepisy o uldze na złe długi w kształcie w jakim zaistnieją po nowym roku. O tym jednak napiszę za kilka dni.



piątek, 14 grudnia 2012

Nowy rok zbliża się już wielkimi krokami i, jak co roku, przyniesie ze sobą sporo zmian w podatkach. Ten rok jednak wydaje się nieść szczególne zmiany. Po raz pierwszy odkąd wykonuję swoją pracę zawodową, spotkałam się ze zmianami bardzo głęboko ingerującymi w prowadzenie biznesu. Po rewolucji z 2011 roku, kiedy to po 18 latach funkcjonowania przepisów o podatku VAT mieliśmy do czynienia ze zmianą stawek, myślałam, że niewiele mnie już zdziwi. A jednak...

Mimo, że do 1 stycznia pozostało już niewiele czasu, zaledwie kilka zmian, tych które mają zacząć obowiązywać od początku roku, jest już uchwalonych. Te najistotniejsze będą dotyczyć:

  1. małych podatników rozliczających się metodą kasową
  2. kursów walut
  3. ulgi na złe długi

Najwięcej zamieszania i problemów wprowadzi zmiana w przepisach dotyczących ulgi na złe długi. Dziś ta instytucja jest mało znana, głównie ze względu na zbiurokratyzowane procedury. Po nowym roku zyska jednak nowe, niemiłe oblicze. O tym jednak niebawem.

piątek, 26 października 2012

Wprowadzony do kodeksu pracy od 1 stycznia 2011 roku przepis art. 130 par. 21 zlikwidował dni wolne w zamian za święto przypadające w dzień dodatkowo wolny od pracy. Dla większości osób pracujących dodatkowy dzień wolny przysługiwał za każde ustawowe święto przypadające w sobotę. Zgodnie jednak z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego wydanym 2 października 2012 r. przepis ten jest niezgodny z konstytucją. Z chwilą ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw niekonstytucyjny przepis przestanie obowiązywać.

środa, 24 października 2012

Po pierwszym czytaniu jest już projekt zmian w podatku dochodowym od osób fizycznych. W najbliższym czasie będzie nad nim obradował Senat. Zmiany mają dotyczyć między innymi ulgi na dzieci i będą to zmiany dość istotne. Część rodzin nie będzie już mogą z tej ulgi skorzystać, zyskają natomiast rodziny wielodzietne, z uwagi na propozycję podwyższenia wartości ulgi na trzecie i kolejne dzieci.

Ponadto sejm proponuje likwidację ulgi internetowej oraz zmianę zasad ustalania kosztów uzyskania przychodów dla artystów, dziennikarzy czy naukowców.

Ostateczny kształt tych zamian poznamy dopiero za kilka tygodni.

wtorek, 16 października 2012

Dziś na pytanie o stawkę VAT na kawę możemy udzielić trzech odpowiedzi i każda będzie warunkowo poprawna. Dlaczego?

Ustawa o VAT zasadniczo nakazuje opodatkować sprzedaż kawy stawką 23%. Ale gdy sprzedajesz:

  • kawę cappuccino
  • kawę latte
  • Kawę macchiato lub
  • kawę mrożoną

masz prawo do obniżonej stawki 8%. Jeśli jednak udostępniasz w swoim lokalu automat, w którym klient może sobie kawę "przygotować" sam, wówczas ani stawka 23%, ani 8% nie będzie właściwa do opodatkowania tego obrotu. Ustawodawca przewidział dla tego rodzaju czynności stawkę 5%. Prawda, że proste?

No właśnie. Dlatego też Ministerstwo Finansów zaproponowało, wśród licznych innych zmian, również ujednolicenie stawki na sprzedaż kawy i herbaty. Niezależnie więc od procentowego udziału naparu kawowego w całym napoju, stawka ma być jedna - podstawowa, czyli 23%.

Czy to dobrze, czy źle? Zapewne znajdą się zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy takiego rozwiązania.

piątek, 12 października 2012

Pojawiły się plany zmian legislacyjnych w prawie pracy. W szczególności mają one dotyczyć nieuregulowanych dotychczas zagadnień:

  • terminu wypłaty wynagrodzenia i innych należności ze stosunku pracy w przypadku rozwiązania umowy o pracę;
  • zdefiniowania pojęcia "normalnego wynagrodzenia za pracę", które jest jednym z elementów kalkulacji wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, a które obecnie definiowane jest przez orzecznictwo sądowe;
  • uregulowania kwestii okresu zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy i wynagrodzenia wypłacanego za ten okres.

Jak zwykle w takich sytuacjach rodzą się zarówno nadzieje jak i obawy. Wyżej wymienione kwestie są ważne, bo często spotykane w praktyce gospodarczej. Ponieważ jednak brak jest szczegółowych regulacji, budzą wątpliwości zarówno u pracowników, jak i u pracodawców. Potrzebne są więc przepisy, które wątpliwości te rozwieją.

Z drugiej jednak strony rodzi się obawa, że ingerencja prawodawców w omawiane kwestie będzie zbyt duża, przez co utrudni, lub wręcz uniemożliwi stosowanie dotychczasowych rozwiązań.

Oby więc nie było jak w powiedzeniu, że wszyscy chcieli dobrze, a wyszło jak zwykle.



Data publikacji: 17.09.2012